bud_szkoly_interŚwidnica została „wyzwolona”, a raczej zdobyta przez Armię Radziecką dopiero 8 maja 1945 roku – a więc tego samego dnia co Berlin i dwa dni później niż Wrocław. To właśnie od strony Świdnicy szły ostatnie niemieckie próby przerwania pierścienia wojsk radzieckich zamykającego Festung Breslau. Miasto leżało na uboczu głównych strategicznych szlaków wojennych, dlatego szczęśliwie uniknęło większych zniszczeń. Władze niemieckie zarządziły ewakuację ludności już w połowie lutego. Na dobre rozpoczęła się dopiero po ostatecznym okrążeniu Wrocławia 15/16 lutego. A ostatnia fala ucieczki mieszkańców nastąpiła dzień po upadku i kapitulacji Festung Breslau. W mieście pozostało tylko nieco osób starszych, niezdolnych do ewakuacji, część urzędników i pracowników komunalnych. Pozostali też – zwolnieni, zgrupowani w obozach pracy robotnicy przymusowi – Polacy i osoby innej narodowości. Pierwsze grupy operacyjne pełnomocników rządowych obwodu Dolnego Śląska wyruszyły z Trzebnicy już 30 kwietnia i przybyły do Świdnicy 9 maja, a pełnomocnik Rządu z 30-osobową grupą – 17 maja. Ale przejmowanie władzy od dowództwa wojsk radzieckich następowało stopniowo w ciągu kolejnych miesięcy. Dopiero na Konferencji Poczdamskiej (17.VII – 2.VIII.1945 r.) ustalono zachodnie granice Polski i formalnie wyrażono zgodę na wysiedlenie Niemców.
Pierwszymi osadnikami w Świdnicy byli właśnie Polacy z obozów pracy i przymusowych robót. Później zaczęli przybywać pionierzy z kraju i repatrianci, np. w czerwcu ukazała się w prasie krakowskiej zapowiedź o wyjeździe do Świdnicy grupy 200 osadników z powiatu bocheńskiego. 31 lipca ludność polska w Świdnicy osiągnęła liczbę 3206 osób.
Wśród Polaków przybywających w tym czasie do Świdnicy, zresztą na apel władz, by zasiedlać Ziemie Zachodnie i budować tam zręby polskiej państwowości, życia społecznego i polskiej kultury, znalazł się również podporucznik i kapelmistrz Władysław Skawina. Urodzony 23 września 1906 roku w Wadowicach, w okresie międzywojennym kapelmistrz orkiestry wojskowej w Sanoku, następnie w czasie wojny nauczyciel szkoły muzycznej w Bielsku Białej. Posiadał zawodowe wykształcenie muzyczne – po wojnie uznane przez Ministerstwo Kultury i Sztuki za wyższe. Ukończył w 1935 roku Wojskową Szkołę Muzyczną w Katowicach – kurs wyższy kapelmistrzowski – pierwszą taką uczelnię w Polsce, powołaną decyzją Marszałka Józefa Piłsudskiego, umieszczoną w strukturze Państwowego Konserwatorium Muzycznego w Katowicach[1]. (Szkołę tą ukończył również Wiktor Socewicz – dyrektor Szkoły Muzycznej w Kłodzku, a następnie wieloletni dyrektor Szkoły Muzycznej we Wrocławiu). Władysław Skawina przybył latem do Świdnicy z Górnego Śląska wraz z orkiestrą dętą, towarzysząc osadnikom jadącym na Ziemie Odzyskane[2], w towarzystwie swego brata, który został tu skierowany do pracy[3].
Od razu rozpoczął starania o założenie szkoły muzycznej. 13 sierpnia 1945 roku uzyskał pisemne zezwolenie na otwarcie szkoły, wydane przez Naczelnika Wydziału Kultury i Sztuki i Pełnomocnika Rządu RP na Okręg Administracyjny Dolny Śląsk, Tadeusza Syporza. Problemem stało się znalezienie lokalu. Żaden ze wskazanych przez Skawinę budynków, zdaniem władz, nie był odpowiedni. Ostatecznie przyznano część budynku przy ul. Kościelnej 15. Były to pokoje na poddaszu, które zaciekało. Brakowało podstawowego sprzętu – ławek, tablic, a przede wszystkim instrumentów. Na początek udało się pozyskać 2 pianina. Znalazła się jednak garstka entuzjastów, dzięki którym szkoła mogła rozpocząć działalność już 1 września 1945 roku jako Prywatna Szkoła Muzyczna, otwierając 3 klasy: fortepianu, skrzypiec i śpiewu. Jej kadrę stanowili: Władysław Skawina – kierownik szkoły i jednocześnie kierownik administracyjny, prowadził skrzypce i teorię, Emma Bartelmus – śpiew i fortepian, Bronisława Lesiecka – fortepian. Zgłosiło się 40 uczniów. Ale już w drugiej połowie roku było ich 84 (74 – fortepian, 9 – skrzypce, 1 – akordeon). Była jedną z trzech pierwszych szkół w Świdnicy i jedną z dwóch pierwszych szkół muzycznych na Dolnym Śląsku (obok Szkoły Muzycznej w Legnicy)[4].
Pierwsze lekcje odbywały się w prywatnych mieszkaniach nauczycieli, a nauczyciele pracowali początkowo społecznie. Pierwsze wynagrodzenie (z opłat uczniów) otrzymali po czterech miesiącach. Wkrótce Ministerstwo Kultury i Sztuki udzieliło zezwolenia na prowadzenie Niższej i Średniej Szkoły Muzycznej w Świdnicy i zatwierdziło jej kierownika, ppor. kapelmistrza Władysława Skawinę, ustalając podział szkół muzycznych na zawodowe i umuzykalniające, a zawodowe – na niższe, średnie i wyższe.
Tymczasem Szkoła musiała przezwyciężać podstawowe problemy lokalowe, przed jakimi stanęła po zakończonym pomyślnie pierwszym roku działalności – uwieńczonym pierwszymi dwoma popisami wewnętrznymi. Od nowego roku szkolnego pozbawiona została sal lekcyjnych, gdyż cały budynek został przydzielony Liceum Spółdzielczemu i Świdnickiej Szkole Zawodowej. Nauka musiała odbywać się w prywatnych mieszkaniach. Mimo to liczba uczniów wzrosła niemal trzykrotnie – do 210. Dopiero w maju 1947 roku, dzięki decyzji Wydziału Kwaterunkowego Zarządu Miejskiego w Świdnicy Szkoła otrzymała pomieszczenie w oficynie budynku przy ul. Zamkowej 5, nieodpowiadające wymogom szkolnym – w starej ruderze, ciemnej i bardzo ciasnej, bez wody i kanalizacji[5]. Szkoła wynajęła dodatkowo w osobnym budynku (przy ul. Żymierskiego 7) dwie sale do ćwiczeń rytmicznych i zajęć zespołu baletowego. Znów – głównie dzięki pracy społecznej komitetu Rodzicielskiego – wyremontowano budynek i rok szkolny 1947/1948 rozpoczął się zgodnie z terminem. Liczba uczniów wahała się od 230 do 240. Władysław Skawina zatrudnił nowych nauczycieli, w sumie pojawiło się 9 nowych nazwisk, w tym kilku związało się ze Szkołą na wiele lat, jak Bolesław Janczarski – akordeon (do 1984 r.), Anna Gotlib – teoria (do 1962 r.), Stefania Krzyżanowska – rytmika (do 1968 r.), Władysława Pawłowska – fortepian (do 1957 r.), ponadto – nieodnotowani w późniejszych dokumentach nauczyciele fortepianu: Antoni Mikutowicz, Helena Horny, Stanisława Letza, Zofia Lipińska, Jadwiga Merzowa. Pozwoliło to na utworzenie klasy akordeonu, zwiększenie liczby godzin fortepianu i rytmiki. Efektem były dwa pierwsze popisy uczniów w Sali Teatru Miejskiego udostępnione licznej publiczności. Wystąpili uczniowie klas fortepianu, skrzypiec, śpiewu oraz dziecięcy zespół baletowy. Władysław Skawina, zatrudniony też w jednym z świdnickich liceów ogólnokształcących, założył w tym samym roku Związek Muzyków, by wspólnie ze Szkołą Muzyczną urządzać koncerty, zapewnić część artystyczną licznych w tym czasie akademii z okazji różnych uroczystości. W czerwcu 1948 roku (a więc w trzecim roku jej istnienia) ukończyli Szkołę pierwsi absolwenci: 6 – fortepian, 1 – skrzypce. Władysław Skawina podjął też starania o przejęcie Szkoły przez Zarząd Miejski. Miejska Rada Narodowa je odrzuciła, tłumacząc, że Zarząd Miasta pracuje deficytowo i nie ma środków na utrzymanie Szkoły.
Rok szkolny 1948/1949 zakończyło 190 uczniów, w tym kolejnych 4 absolwentów, m.in. Witold Korecki (później znany wybitny muzyk – skrzypek, dyrygent, krytyk muzyczny, organizator życia muzycznego we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku, także zasłużony SPAM-owiec).
Zmiany polityczne i tendencje ideologiczne nasilające się od 1949 roku także w szkolnictwie artystycznym – po tzw. Zjeździe Poznańskim i Festiwalu Wyższych Szkół Artystycznych w Poznaniu w 1949 roku – przejawiły się w dwóch aspektach: ideologicznym i organizacyjnym – w decyzji o upaństwowieniu wszystkich szkół artystycznych i przeprowadzeniu gruntownej reformy programowej i artystycznej. Na początku 1950 roku ustalono nową organizację szkolnictwa muzycznego, pozostawiając 3-stopniowy system kształcenia. W szkole muzycznej I stopnia przewidziano dwa działy: dziecięcy – dla dzieci w wieku 7-10 lat, trwający siedem lat i młodzieżowy – pięcioletni, dla uczniów od 11 lat i dorosłych do 30 roku życia, a dla dzieci w wieku szkolnym dalszą naukę w szkole muzycznej II stopnia. Oba działy miały pobudzać i rozwijać zainteresowania i uzdolnienia muzyczne oraz przygotowywać do ewentualnej działalności w ruchu amatorskim, a także do dalszego kształcenia w szkołach II i III stopnia. W Szkole w Świdnicy organizacja ta, wraz z nową siatką godzin, zaczęła obowiązywać w roku szkolnym 1950/1951.
W roku szkolnym 1949/1950, jak określił to w Kronice szkolnej Władysław Skawina, „przeznaczonym na podniesienie poziomu nauki i uporządkowanie spraw organizacyjnych”, dały znać o sobie także owe elementy ideologiczne. Oto pojawił się, przejęty ze sfery produkcyjnej, postulat „współzawodnictwa”, jako czynnika motywującego uczniów i sprawdzającego ich osiągnięcia – skądinąd formy bardzo pożytecznej, gdyby nie miała tej deprecjonującej ją z czasem i ośmieszającej otoczki ideologicznej. W maju 1950 r. odbyły się więc klasowe współzawodnictwa uczniów w klasie fortepianu Emmy Bartelmus, a w roku następnym w klasie Bronisławy Lesieckiej. Innym postulatem było preferowanie pochodzenia robotniczo-chłopskiego. Już 4 września 1949 roku odbył się konkurs dla dzieci robotniczo-chłopskich. Zgłosiło się 30 uczniów, lecz – jak głosi zapis w Kronice szkolnej – „nie ujawnił się żaden wybitny talent” [6]. Również na początku roku szkolnego 1950/1951 celem zwiększenia procentowego uczniów pochodzenia robotniczo-chłopskiego przeprowadzono propagandową akcję w zakładach pracy i gminach wiejskich, w porozumieniu z Powiatową Radą Związków Zawodowych i referatami kulturalno-oświatowymi. Zgłosiło się 43 kandydatów, w tym 17 pochodzenia robotniczego, 11 – rolniczego, 14 – z rodzin pracowników umysłowych i 1 – wolnego zawodu. Przyjęto 39. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Piotra Wąsika, w roku szkolnym 1950/1951 wśród łącznej liczby 182 uczniów tylko 5 (2, 8 %) było pochodzenia chłopskiego, 80 (43, 9 %) – pochodzenia robotniczego i 97 (53, 3 %) – inteligenckiego[7]. A w konsekwencji zauważa on, chyba słusznie, że „szkoły muzyczne są placówkami o specyficznym charakterze. Uczniowie (…) to jednostki wybrane, a o zakwalifikowaniu w głównej mierze decydują uzdolnienia i chęć kształcenia w kierunku muzycznym. Skład socjalny jest zjawiskiem wtórnym.”[8] W latach tych bardzo wyraźnie zwiększyła się też liczba występów – uczniów i nauczycieli – na rozmaitych akademiach i uroczystościach z okazji świąt państwowych (jak 1 Maja – wprowadzonego właśnie jako święto państwowe w 1950 r.), rocznica Rewolucji Październikowej, Miesiąc Pogłębienia Przyjaźni Polsko-Radzieckiej – wskazując na szczególną, jakby większą niż gdzie indziej, efektywność w tym zakresie. Ale także były to np. Wieczory ku czci Moniuszki i Noskowskiego, 200 rocznicy śmierci Bacha. Wszystkie one służyły z pewnością umacnianiu pozycji Szkoły w świadomości społeczeństwa, a także niewątpliwie posiadały pozytywną rolę edukacyjną i umuzykalniającą.
W 1954 roku, jak w większości szkół w Polsce Ludowej, powstało Koło Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, które inicjowało koncerty poświęcone twórczości kompozytorów rosyjskich, radzieckich i polskich. W tym samym roku założone zostało Koło Chopinowskie, propagujące muzykę i postać kompozytora.
Na skutek rozwoju Szkoły i rozszerzenia siatki godzin, w 1950 roku zaangażowano nowych nauczycieli, m.in. Franciszka Wąsowicza – skrzypce, zatrudnionego także jako bibliotekarza (do 1970 r.) Grono pedagogiczne liczyło wówczas łącznie 13 osób, a liczba uczniów wzrosła do 240.
Ważną datą w historii Szkoły Muzycznej w Świdnicy był rok 1952. W związku z mającym nastąpić upaństwowieniem szkoły, została jej wreszcie przydzielona stała siedziba – dwupiętrowa kamienica w Rynku. Budynek nie był przystosowany do wymogów szkoły. Toteż znów dzięki pomocy rodziców w czasie wakacji przygotowano klasy do zajęć indywidualnych i zbiorowych oraz odrestaurowano największą salę, spełniającą odtąd rolę auli koncertowej. W związku z tym zmienił się też charakter szkolnych popisów – ograniczonych do ścisłego grona zainteresowanych: rodziców i najbliższych młodych wykonawców. A wprowadzone „wieczory muzyczne” miały bardziej pogłębiony, dydaktyczny i umuzykalniający charakter, zaopatrzone często obszerniejszą prelekcją. Wśród zaproszonych muzyków byli profesorowie Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej we Wrocławiu: Adam Łucjan Schmar, Teresa Rzepecka, Emil Górski oraz ich studenci.
W styczniu 1953 roku szkoła została upaństwowiona i rozpoczął się jej nowy etap pod nazwą Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia. Od tego momentu wszystkie wydatki związane z utrzymaniem placówki i wynagrodzeniem pracowników oraz finansowaniem niezbędnego sprzętu i pomocy naukowych były pokrywane z budżetu państwa. Uczniowie zostali zwolnieni z opłacania czesnego. Ale wprowadzone zostały jako niezbędne dwa rodzaje składek: na fundusz muzyczny (przeznaczony na zakup instrumentów, akcesoria) oraz na komitet rodzicielski (na pokrycie kosztów wyjazdów do opery, filharmonii, na konkursy, wycieczki i inne imprezy, a także na nagrody dla uczniów).
W 1954 roku zorganizowano dla uczniów i nauczycieli pierwszy w historii szkoły wyjazd do Wrocławia na spektakl operowy i baletowy. Nawiązano też kontakty z innymi szkołami muzycznymi we Wrocławiu i Wałbrzychu, zapraszając je na koncerty w Auli Szkoły.
31 marca 1955 roku odbył się uroczysty koncert w Teatrze Miejskim z okazji 10-lecia istnienia Szkoły. Oprócz solistów wystąpiły: zespół akordeonowy, chór, orkiestra odeonowa i dęta, ukazując szeroką działalność artystyczną Szkoły. Wprawdzie Szkoła nie posiadała do tej pory klas instrumentów dętych, jednak zgodnie z obowiązującym programem uczniowie w starszych klasach musieli uczyć się gry na dwóch instrumentach. Dzięki temu można było utworzyć wspomniane wyżej orkiestry.
W sierpniu 1955 roku Władysław Skawina odszedł na emeryturę i wraz z żoną wyjechał do Wadowic. Od 1 września tego roku funkcję dyrektora szkoły objęła Maria Krasicka, związana ze Szkołą już od 1948 roku jako nauczycielka gry na fortepianie. Z początkiem jej kadencji wiąże się rozszerzenie oferty nauczania – o klasy klarnetu, trąbki i kontrabasu. Pojawiła się też konieczność powołania komisji przedmiotowych zwanych sekcjami. Sekcję fortepianu – objęła Grażyna Wiszniewska, sekcję instrumentów smyczkowych – pierwszy zatrudniony absolwent Szkoły, Witold Korecki. Na wiele lat (od 1957 do 1978 roku) związała się ze Szkołą Krystyna Białorucka – nauczycielka teorii i fortepianu, a okresowo związani byli ze Szkołą m.in. Krzysztof Dymek i Karol Załucki (1955-1958). W 1959 roku odbył się w PSM w Świdnicy Zjazd nauczycieli przedmiotów teoretycznych szkół muzycznych I stopnia województwa wrocławskiego, któremu przewodniczył prof. Ryszard Bukowski. W tym czasie Szkoła posiadała już kilkanaście pianin i kilka fortepianów – które intensywnie eksploatowane, wymagały systematycznej konserwacji. Zatrudniono więc na stałe stroiciela. Wzbogacone też zostało wyposażenie Szkoły w sprzęt odtwarzający muzykę: gramofony oraz pierwszy magnetofon (w 1956 roku).
Od chwili upaństwowienia Szkoły ustaliła się też średnia liczba uczniów – około 160, ograniczona przyznanym limitem godzin etatowych.
Z okresem upaństwowienia Szkoły i kadencji dyrektorskiej Marii Krasickiej wiążą się też pierwsze sukcesy konkursowe uczniów PSM w Świdnicy. W gronie laureatów Przesłuchań Młodych Skrzypków szkół muzycznych województwa wrocławskiego i opolskiego znalazło się trzech uczniów Szkoły w Świdnicy: w 1955/56 – M. Wietrenko, w 1959/60 – w Konkursie Młodych Pianistów we Wrocławiu: III miejsce zajął Marek Dyżewski, a wyróżnienie – Lazar Mener. Polskie Radio nagrało kilka audycji na temat działalności Szkoły z udziałem jej uczniów – M. Wietrenko (skrzypce), Lazara Menera (fortepian), Edwarda Greszty (wiolonczela). Wśród absolwentów znaleźli się m.in. Katarzyna Gärtner- pianistka jazzowa i kompozytorka, a także Marek Dyżewski – były rektor Akademii Muzycznej we Wrocławiu, wykładowca wielu uczelni polskich i zagranicznych, Lazar Mener – pianista działający w Europie Zachodniej, śpiewacy: Andrzej Jurkiewicz – solista Teatru Wielkiego w Łodzi i w Warszawie, Jadwiga Paduch – solistka Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego w Warszawie, Helena Reczuch – solistka na wielu scenach polskich i zagranicznych, Katarzyna Mackiewicz – laureatka międzynarodowych konkursów, Grzegorz Wierzba – kompozytor i wykładowca Akademii Muzycznej we Wrocławiu oraz późniejsi długoletni zasłużeni pedagodzy Szkoły: Barbara Lipińska i Edward Greszta.
Dalszy rozwój Szkoły wiąże się właśnie z kadencją kolejnych jej dyrektorów oraz związanych przez długie lata ze Szkołą pedagogów.
Główną zasługą dyrektora Eugeniusza Mireckiego (1969 – 1976) był rozwój gry na instrumentach dętych oraz orkiestry i różnych form orkiestrowych.

Wiekopomną zasługą dyrektor Barbary Lipińskiej (1977 – 1991) stało się pozyskanie byłego Domu Partii jako nowej samodzielnej siedziby dla Szkoły, obszernej i wygodnej, w budynku o pięknej i stylowej architekturze.

Dyrektor Jan Adamowicz (1991 – 1996) nadał Szkole nowego ducha i nowy styl działalności, zwłaszcza w kontaktach z młodzieżą, nawiązał współpracę międzynarodową, współtworzył międzynarodowe kursy muzyki kameralnej.

Od 1996 roku pracę w Szkole rozpoczął dyrektor Kazimierz Kościukiewicz. Za główne zasługi poczytuje sobie:
– dążenie do uzyskania pełnego składu instrumentów orkiestrowych, utworzenie orkiestry szkolnej,
– powołanie niezwykle rzadkiej w szkołach muzycznych I stopnia klasy organów,
– rozwinięcie życia koncertowego na terenie Szkoły jako tzw. „Estrada dla Mistrzów”, a także różnych form o charakterze popularyzatorskim dla świdniczan, przede wszystkim Akademia Muzyki z udziałem wybitnych wykładowców, jak Marek Dyżewski, prof. Maria Zduniak, dr Mirosław Gąsieniec oraz różnych form o charakterze dydaktycznym jak Kursy Wykonawcze takich artystów pedagogów, jak prof. Eugeniusz Stachura, prof. Adam Wodnicki, prof. Lazar Mener, Krzysztof Bruczkowski, prof. Bartosz Bryła, Krzysztof Pełech, prof. Igor Cecocho, prof. Roman Gryń, prof. Eugeniusz Sąsiadek, tancerka Romana Agnel oraz Kursy Wykonawcze Muzyki Dawnej, zwykle połączone z koncertami.

Ważną rolę odgrywają też trzy nowe wielkie imprezy o charakterze konkursów: Świdnickie Konfrontacje Młodych Skrzypków (od 1999 roku), Dolnośląskie Kolędowanie Chórów Szkół Muzycznych I stopnia (od 2000 roku, a od 2011 r. także II stopnia), Miniaturowe Zmagania Najmłodszych Pianistów (od 2006 roku). Spełniają one również ważne funkcje dydaktyczne i popularyzatorskie.
Poszerzona została również działalność dydaktyczna i artystyczna samej młodzieży, m.in. o konkursy szkolne we wszystkich dyscyplinach, często o niekonwencjonalnym charakterze.
Ważnym faktem było też nadanie nowej rangi uroczystościom szkolnym, jak zainicjowanie Dnia Patrona Szkoły, Pasowanie na Pierwszoklasistę.
Swój udział w tym mieli nauczyciele Szkoły, autorzy samodzielnych przedsięwzięć, jak: Beata Bartko-Kozieł (od 1996) – „Pokochać Bacha”, Anna Małgorzata Kozłowska (od 1982) – „Konkurs na etiudę”, „Zespół Skrzypcowy”, Mirosława Druzd (od 1990) – „Zespół Fletowy”, Marcin Wróbel (od 2002) – Konkurs „Miniatura”, Danuta Zoń (1978 – 2005) i Hanna Barszczewska – „Zespół Umuzykalnienie z Rytmiką”, Barbara Moneta (od 1987) i Beata Wołczecka (od 1987) – „Kronika Szkolna”, Katarzyna Bajorek (od 1989), Maria Natalia Bajorek (od 1982), Mieczysława Jarosławska (od 1982), Adam Kuceła (od 1994) – liczne osiągnięcia w konkursach, Adam Miszkuro (od 1991) – Konkurs Muzyki Rozrywkowej, Mirosław Jabłoński (1984 – 2000), Dorota Chudy (od 1986) – Duety i Dueciki.

Szkoła kontynuuje i rozwija dotychczasowe tradycje poprzez utrzymanie i poszerzenie szerokiej oferty edukacyjnej, umożliwienie uczniom uczestniczenia w lekcjach otwartych, konsultacjach, wyjazdach do Filharmonii i Opery, wycieczkach edukacyjnych (np. do Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu, Muzeów Chopinowskich w Warszawie i Żelazowej Woli).

W ostatnim czasie uczniowie wzięli udział w licznych konkursach, zdobywając nagrody
i wyróżnienia w kraju i za granicą (Bystrzyca Kłodzka, Jelenia Góra, Kępno, Kłodzko, Kraków, Legnica, Lubań, Lubin, Oława, Stalowa Wola, Zgorzelec – Görlitz, Paryż).

Zupełnie nową jakością w życiu Szkoły stało się powołanie do życia w 2004 roku Społecznej Szkoły Muzycznej II stopnia jako pierwszej zawodowej szkoły muzycznej tego typu, co poszerzyło dostępność tej szkoły dla miejscowej młodzieży, a także możliwość współpracy
z PSM I stopnia.

Dzisiaj Szkoła kształci ponad 200 uczniów – około 200 w PSM I stopnia i około 40 w SSM II stopnia. Ukończyło Szkołę I stopnia 996 uczniów, II stopnia – 20, przez mury Szkoły przewinęło się ich znacznie więcej.

Wszystko to świadczy, że Szkoła spełniła i wciąż spełnia swe funkcje edukacyjne
i kulturotwórcze.

Kazimierz Kościukiewicz